Blog camilla
Ból dnia 2012-05-17

Dusisz w sobie złość i żal.


On wciąż na emocjach gra.


Kaleczy mnie swoją obojętnością


i odchodzi w głąb.


Codziennie to samo,


patrzę jak odchodzi,


jak nic nie robiąc znów do siebie zwodzi.


Zawiść kieruje umysłem, że


ktoś ma wszystko, a Ty zwykłą czystkę.


Boję się wzroku, ludzi wyroków.


Oskarżają Cię, choć nic nie zrobiłeś


obrażają, choć nawet ich nie zraziłeś.


Fałsz wypisany na twarzach, ale starasz


się być fair i się nie powtarzasz.


Tylko on Tobą kieruję, tylko on jest ważny.


Tylko jego zdanie znakiem...


Boisz się, że go stracisz, czas biegnie


nic się nie zmienia.


I tylko uciec stąd z Tobą w krainę zapomnienia...


 


 


 




Granice życia 2012-05-15

Zamyka mnie w sobie,


już wiem, żę się nie uwolnię.


Przy nim tracę oddech.


Czuję, że muszę iść.


Kolejna wędrówka?


Przed siebie, bez celu...


Chcesz uciec z nim, zniknąć stąd.


Wymazać każdy życiowy błąd.


Myśl, że stracisz go z oczu


zabija w Tobie wiarę.


To on Cię prowadzi, a jego


uśmiech pcha Cię do przodu.


Obsesyjnie patrzysz na niego,


nie umiesz ulec presji.


To bariera paranoi,


los gra Tobą w kości.


Umywasz brudne ręce


papierosem o smaku życia.


I płoszysz się znów, bez pokrycia...


Szmer dnia 2012-05-13

Los znów zaciska


Ci pętlę na szyję.


Czujesz, że umierasz,


choć przecież jeszcze żyjesz.


Błędy, których nie możesz


już cofnąć...


Strach przed jutrem


płoszy Cię przed dniem.


Wiesz już wyraźnie, że ciężko jest.


I ciągle czujesz jego zapach


choć przecież to tak dawne wspomnienie.


Jednak wciąż w duszy rozgoryczenie.


Czujesz to kłucie w sercu, gdy mijasz


go bez słowa.


I łzy ściskają Ci gardło.


Nie jesteś pewna, czy było warto.


Ten piękny czas, kiedy umiała otrzeć


każdą Twoją łzę,


zawsze była wsparciem.


I wszystko odeszło jak list na tej kartce...


 


 


 


 


 


 


 


On the first page... 2012-05-11

Tak blisko zapomnienia...


Nie wymażę go z pamięci.


Jest moją inspiracją i ma we


własności mój oddech.


I jeśli on odejdzie zabierze


ze sobą moje nędzne serce.


I kiedy zniknie z tego świata,


ja też będę musiała zniknąć.


Nigdy nie wymażę z pamięci


tego dnia, kiedy był tak blisko.


Dlaczego to zrobił, skoro potem


uznał mnie za nic nie znaczącą jednostkę?


I dlaczego każdego dnia trzyma zimny


nóż na moim gardle?


Łaknę jego dłoni a mój umysł


gna do jego ramion.


I jesteśmy tam razem jak wtedy


zaklęci trwamy w tej bajce.


On odchodzi zabierając moje uczucia.


I pozostawia mnie tam taką zimną, na dnie.


Duszę się a gdy go widzę boję się spojrzeć.


I maskuję to sztuczną walką


a mój żałosny śmiech jest przykrywką bólu.


W myślach krótki film, gdzie jesteśmy


razem wtuleni, tylko my.


I miłość czuję wciąż nieprzytomnie


ćpam Cię, odchodzę i umieram </3


 


 




 


 


Bo to jest tak. 2012-05-09

Bo kiedy kochasz nic się nie liczy,


rozpierdala serce a rozsądek milczy.


Nie potrafisz przestać, bo to nie możliwe


znów swoje ambicje zabiłaś.


Zostawiasz tu swój mylny znak,


i przemawiasz do jego duszy, że coś


jest nie tak.


Milczysz, odwracasz się i tylko


Ty dalej do życia mnie niesiesz.


I nie masz już w sobie nic,


igrasz ze śmiercią, jesteś swoim mordercą.


Uciekasz, biegniesz, nie chcesz już patrzeć


na to jak Cię niszczy, jak bezkarnie pomiata.


I boisz się spojrzeć na niego,


bo przecież czujesz się tak żałośnie...


Biegnij mała, znów uciekaj i udawaj, że masz


wyjebane, tylko potem nie wracaj i nie mów, że Ci źle..


A łzy schowaj głęboko gdzieś.


 


 




 


Chociaż patrzą to nie widzą... 2012-05-06

Cisza zaciska Ci pętlę na szyi.


Milion wyobrażeń roi się w głowie.


Znów masz nadzieję, że muzyka uleczy


nieumiejętność radzenia sobie.


Masz dość żałosnych zbiegów okoliczności.


Jest w każdej Twojej myśli,


każdym słowem, którym dławisz w sobie.


Starasz się normalnie żyć ale przecież to właśnie


on przemawia przez całą Ciebie,


przeszywa Twoje ciało i zakamarki duszy


I kiedy patrzysz na niego odchodzisz jak na jawie


 a Ty wciąż krztusisz się pytaniem.


I nie wiesz czemu wciąż patrzy w Twoją stronę.


A może to urojenie?


Ucieczka jest Twoim lekarstwem, uczysz się zapominać,


ale jak kiedy wszędzie musisz go widywać?


I kiedy patrzysz na nią chcesz ją zabić, za to, że była


tak blisko niego, kiedy Ty cierpiałaś, tak bardzo kochałaś.


 


 



 




 


 


 




 


 


 


 


She's like the wind.. 2012-05-03

Koniec nędznej gry


na nowo trzeba żyć.


I możesz oskarżać go


za brach tchu i każdą łzę.


Za grę na emocjach,


za każdy mylny gest.


Teraz zwyczajnie dusisz się


i zabijasz życie wokół siebie.


Zamykasz się w swoim nędznym


świecie i nie potrafisz normalnie


żyć przez blizny na psychice.


W życiu dobrze grasz twardą


olewasz tych, którzy Tobą gardzą.


I nawet jeśli dusisz się i czujesz


jak w środku serce znów zwalnia tępo


hamujesz się, nigdy już do niego nie


napiszesz.


Masz do siebie żal i wciąż giniesz


ale jesteś fair wobec wszystkich.


Nie pokazujesz im, że nie masz już sił


bo przecież oni tylko na to czekają...


 


 




"Kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć..."



 


 


Z innej beczki. 2012-04-29

Panicznie boisz się wyjść z domu,


nie chcesz go widzieć, boisz się.


Boisz się spojrzeń i wszystkiego co z nim związane.


Udajesz silną i myślisz, że nic Cię nie rozwali.


Wychodzisz i wciąż tkwi w Tobie strach przed spotkaniem,


którego jednocześnie paradoksalnie tak pragniesz.


I jak można to opisać?  Kiedy uciekasz przed


kimś, kto jest dla Ciebie najważniejszy na świecie?


I znów go widzisz, znów tracisz oddech, znów nie


możesz uspokoić w sobie myśli dzikich jak zwierz,


emocje, które w sobie dusisz i znów zabijasz marzenia.


I dlaczego jesteś tak cholernie tchórzliwa?


To jest ta świadomość, że on nie czuje nawet


ćwiartki tego co Ty. Jesteś odrzucona i uprzedzona,


choć czasami tak bardzo chcesz wiedzieć co myśli kiedy Cię mija


czy naprawdę jesteś mu tak obojętna?


I czy kiedy patrzy na Ciebie nic nie czuje?


I wyobrażasz sobie was wszędzie razem, i śnisz o tym


co tak naprawdę Cię zabija.


I pokazujesz mu, że nie obchodzi Cię ale tak naprawdę


wciąż na niego patrzysz, i łakniesz jego wzroku.


Za wszelką cenę chcesz go mieć i chcesz pokazać mu, że


jesteś najlepsza, że dajesz radę.


Czasami chcesz pokazać mu jak cierpisz.


I znowu się gubisz, znowu nie masz siły.


I kiedy zamykasz oczy to dusisz się, nie możesz spać,


tą miłość możesz porównać do największych nałogów.


A złamane serce do największego bólu na świecie...


 


 


 



Była wszystkim. 2012-04-26

Patrzysz tak, jakby byłoby Ci żal.


Na Twej twarzy wypisany fałsz.


Boli mnie, że nie mogę zbliżyć się.


Gdy jesteś blisko ja milczę,


jakby ktoś trzymał nóż na moim gardle.


Uciekam, żeby nic nie czuć już, wcale.


Umieram, choć maskuję swoje łzy,


mimo wszystko wytrzymała muszę być.


To wszystko jest złudzeniem,


boję się zasypiać, uciekam by Cię nie spotykać.


I gdy zachodzi słońce chcę z Tobą być,


samotnie z muzyką nie umiem łez kryć.


Ściągam maskę, ginę, umieram,


przez wspomnienia nie umiem się pozbierać.


Zaciskam pięści, muszę zapomnieć o tym


co było, to nigdy nie wróci,


muszę z głowy to wyrzucić.


Nie katować się nadzieją, że rozwiane


wspomnienia jeszcze powrócą....


 


 


 



Wysycham, tonę... 2012-04-25

Kolejny raz cierpieniem umieram,


nie wiem kiedy znowu się pozbieram.


W Twych ramionach zasnąć,


wszystkie historie na zawsze zamknąć.


I nie umiem bez Ciebie żyć,


nie chcę już taka dalej być.


Nie umiem już walczyć,


wszystko niepowodzeniem się kończy,


krople łez powieka sączy...


Bez Ciebie nie ma życia,


nie czuję tlenu, to nie do ukrycia.


I wciąż jest źle,


znowu zapijam się.


Nie umiem znaleźć sensu,


gdy jego brak.


W środku czuję bólu jad.


Wysycham jak niepodlewany kwiat,


i katuję się nadzieją,


która wciąż daje o sobie znak...


 


 




 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]